to łatwe ...

Podróżuj z nami

Tajlandia - cudowna kraina uśmiechu

Każdy z nas z pewnością miałby ochotę znaleźć się tam, gdzie słynny James Bond spacerował brzegiem plaży u boku pięknej kobiety, w jednej ze scen filmu Jutro nie umiera nigdy.

Bangkok - Pałac królewski

Nic prostszego: wystarczy wybrać się nad najpiękniejszą z tajskich zatok – Phand Nga. Tajlandia i jej wybrzeża stanowią nie tylko znakomite miejsce do spacerów, ale również do uprawiania bardziej aktywnych sportów, takich jak nurkowanie czy wycieczki kajakowe. Tajskie plaże i laguny stanowią zarówno doskonałe miejsce wypoczynku, jak i szalonych zabaw do białego rana. Niezwykłą zaletą plaż Tajlandii jest możliwość znalezienia na nich wielu odosobnionych zakątków, gdzie możemy ukryć się przed tłumem i kontemplować wpatrując się w bezkresne morze.

W Tajlandii wszystko przepełnione jest bogactwem barw. Całe otoczenie przypomina scenerię z pięknego snu. Niezwykły widok przedstawiać mogą nawet sklepy, które na bangkockich kanałach, przybierają formę pływających po wodzie łodzi wypełnionych smakołykami i upominkami.

Tajlandia to jednak nie tylko błękit wód i biel piasków. Nasze wakacje spędzone w tym niezwykłym kraju urozmaici także soczysta zieleń lasów i kaskada barw kwitnących wiosną kwiatów. W owe kolory natury doskonale wkomponowują się purpury i złocenia świątyń oraz wesołe spojrzenia ciemnookich Tajów.

Tajskie sprzedawczynie są zawsze miłe i uśmiechnięte, co więcej: nie ma to nic wspólnego w wyuczonymi technikami sprzedaży, owo pogodne usposobienie stanowi po prostu cechę narodową Tajów. Nawet onieśmielający swą potęgą Budda, w wielu swych przedstawieniach, obdarowuje nas łaskawie, swym zaklętym w marmurze i brązie dobrodusznym uśmiechem.

Smutna mina jest w Tajlandii zupełnie nie na miejscu, nie pasuje zarówno do radosnego, pełnego życia otoczenia, jak i przyjaźnie nastawionych mieszkańców. Czyż istnieje wspanialszy pomysł na relaks i odpoczynek od szarej codzienności, niż udanie się do owej „krainy uśmiechów”?

 

 

Losowy tekst

Najlepiej pojechać indywidualnie pociągiem do Moskwy, a następnie Koleją Transsyberyjską do Ułan Bator. Bilet w jedną stronę kupiony w Warszawie kosztuje 120 dolarów, czyli 480 zł.

Na sześć tygodni życia w Mongolii, w warunkach traperskich (własny namiot i śpiwór) wydamy ok. 550 dolarów. Na miejscu za wszystko możemy płacić dolarami. Możemy też bez kłopotu wymienić dolary na miejscową walutę, czyli tugriki. Za jednego dolara dostaniemy ok. 1000 tugrików.

Dane geograficzne

Mongolia jest krajem bardzo dużym. Jest aż pięć razy większa od naszego kraju. Jej powierzchnię w południowej i zachodniej części w dużej mierze pokrywają górskie pasma, które dzielą wielkie kotliny, w tym warta zobaczenie Kotlina Wielkich Jezior. Ale Mongolia to nie tylko góry, to również słynna pustynia Gobi, gdzie odnaleziono pozostałości po szkieletach pradawnych dinozaurów. Pozostałą część tego ciągle dzikiego kraju, zajmują półpustynie i stepy. Bardzo małą część zajmują za to lasy, ponieważ stanowią jedynie niewielką, bo 8% część terenów Mongolii.

Więcej …